spis treści
Minął kolejny tydzień pełen wyzwań, a w weekend zapowiada się impreza w klubie. Umysł podsuwa obraz naszej szafy i… już wiemy, że nie obejdzie się bez odwiecznego dylematu, jak się ubrać do klubu. To takie miejsce, w którym nietrudno o modową wpadkę. Cienką granicę między strojem kobiecym i dopasowanym a zbyt wyzywającym łatwo przekroczyć, dlatego przy wyborze stylizacji na imprezę warto skorzystać z naszych propozycji, które pozwolą nie tylko dobrze się bawić, ale i świetnie wyglądać.
Impreza w klubie kojarzy się ze swobodą, jednak zdarza się, że miejsce do którego się wybieramy ma bardzo przemyślaną strategię, jeśli chodzi o profil swojej działalności i decyduje się na wprowadzenie etykiety dotyczącej dress codu. W takim wypadku nie pozostaje nam nic innego, jak się do niej dostosować. Wiele klubów prowadzi przed wejściem rygorystyczną selekcję i nie wpuszcza do środka osób ubranych w sposób zbyt luzacki, czy sportowy: w krótkie spodenki, spodnie z dresu, trampki i kolorowe adidasy. To elementy stroju kojarzone ze stylem casual, dlatego nie nadają się na wyjście do klubu.
Mimo tego, że idziemy się bawić, powinniśmy zadbać o to, by nasza stylizacja była w dobrym guście i z klasą. Jeśli krótka spódniczka, to już nie bluzka z dużym dekoltem. Jeżeli mocny makijaż, to delikatna biżuteria. Jeden przyciągający wzrok element stylizacji w zupełności wystarczy, by pięknie się prezentować.
Na ponadczasową klasykę zawsze jest odpowiedni czas i miejsce, ale jeżeli nie wybieramy się do luksusowego klubu, warto na moment porzucić proste kroje i stonowane kolory na rzecz błysku i dopasowanych fasonów. Niekwestionowaną liderką wśród stylizacji na imprezę do klubu jest czarna sukienka – ale nie elegancka i ołówkowa, jaką znamy z biura, tylko w wersji mini, z frędzlami, cekinami, czy większym dekoltem. Aby poczuć się w niej jeszcze bardziej zmysłowo, warto dobrać do niej czarne, lakierowane szpilki lub czółenka ze zwierzęcym printem i kopertówkę na delikatnym, łańcuszkowym pasku.
Podczas wieczornej imprezy z powodzeniem można też sobie pozwolić na kolor: zawsze modną, uwodzicielską czerwień, przyciągającą wzrok fuksję, czy pozostające w trendach neonowe barwy. Nie musimy przy tym koncentrować się wyłącznie na sukienkach – to mit, że tylko one nadają się na strój na dyskotekę. Stylowy zestaw stworzymy także z kombinezonem w kolorze butelkowej zieleni albo spódniczką we wzór a’la Chanel i satynowym topem na ramiączkach. Efekt końcowy podkręcą buty do klubu: metaliczne sandałki lub baleriny.
Stylizacje do klubu – ze względu na zmieniające się pory roku – ulegają oczywistym modyfikacjom. Korzystanie z usług firm taksówkarskich wiele ułatwia, mimo wszystko nie można jednak pozostać obojętnym na różnice w temperaturach. Latem nie potrzebujemy okryć wierzchnich i możemy założyć sandałki. Zimą – jeśli zdecydujemy się ubrać sukienkę – warto do niej założyć cienkie rajstopy albo pończochy oraz bardziej zabudowane obuwie: kozaki nad kolano, botki zakrywające kostkę. Nie obejdzie się także bez wełnianego płaszcza lub dłuższego futerka.
Nic tak nie potrafi zepsuć dobrej zabawy, jak niewygodne obuwie, dlatego damskie buty do klubu powinny nam zapewnić komfort. W tej kwestii niestety nie ma równouprawnienia, bo paniom wolno w tym zakresie zdecydowanie więcej niż panom. Tak jak czarne, welurowe trampki na platformie założone do rozkloszowanej sukienki z ekoskóry w przypadku kobiet nie będą zamachem na dobry gust i zasady obowiązujące w klubie, tak mężczyźni w trampkach mogą mieć problem z wejściem do niego, jeśli ich wygląd jest zbyt casualowy. Wiele zależy od stylistyki pozostałych elementów stroju.
Jeśli zamiast niewielkiej kopertówki planujemy zabrać ze sobą większą torebkę, dobrym rozwiązaniem może być zapakowanie butów na zmianę. Nasze stopy z pewnością będą nam wdzięczne za włożenie balerinek zamiast szpilek na wysokim obcasie, które po kilku godzinach na parkiecie dały nam się już we znaki. Podobny schemat zastosujmy w przypadku sandałów na szpilce. To prawda, że pięknie wyglądają (szczególnie na opalonych stopach), ale nie każda kobieta osiągnęła ten poziom zawodowstwa, by przetańczyć w nich całą noc, a potem jeszcze nie wracać do domu na boso.
Doskonałym kompromisem pomiędzy szpilkami a balerinami będą czółenka lub botki na stabilnym obcasie bądź buty na komfortowych koturnach. Równie skutecznie wydłużą i wysmuklą nogi, a zapewnią dużo więcej wygody.
Droga do wygodnych i efektownych butów na imprezę prowadzi prosto do sklepu CCC. W ofercie znajdują się m.in. szpilki idealne na każde tego typu wyjście – czarne i nude Gino Rossi, metaliczne Jenny Fairy, czy z wyrazistym printem od DeeZee. Nie brakuje także czółenek na średnim obcasie z cyrkoniami od Badury, które doskonale będą współgrać z biżuterią, oraz miękkich, komfortowych balerinek Lasockiego. Zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy!
Choć ubiór do klubu dla mężczyzn to sprawa znacznie prostsza, dotyczy go ta sama zasada co damskich stylizacji. Powinien być dopasowany do charakteru miejsca, gdzie odbywa się impreza, łącząc w sobie elegancję z casualem.
Klasyczna, biała koszula to zawsze dobre rozwiązanie na stylizację na dyskotekę, ale warto dać szansę także modelom w innych kolorach – pastelowych lub bardziej wyrazistych. Praktycznym, lecz stylowym rozwiązaniem będą koszule w kratkę, w paski albo modny wzór paisley. Mniej będzie na nich widać zagniecenia oraz ewentualne plamy, jeśli w trakcie imprezy przypadkowo wyląduje na nich zawartość szklanki. Dobrze będą wyglądać w połączeniu z klasycznymi jeansami bez przetarć oraz materiałowymi spodniami w kratę, czy jednolitymi na kant. Klasy doda im skórzany pasek z widoczną klamrą.
Męskie buty do klubu często mają wiele wspólnego z półbutami, które panowie zakładają do garnituru na oficjalne okazje, ale takie skórzane, czy lakierowane modele to nie jedyne obuwie, które można włożyć na imprezę. W zależności od pory roku sprawdzą się również klasyczne sztyblety, zamszowe oksfordki i mokasyny oraz białe sneakersy.
Wielbicielka ponadczasowej klasyki, a także stylizacji z rockowym pazurem oraz stylu boho. Zapożyczone od przodków tendencje do zbieractwa znajdują u mnie odzwierciedlenie w miłości do second-handów, które pasjami przemierzam. Nie znam zaklęcia powiększającego wnętrze szafy, ale osoby posiadające tę tajemną wiedzę serdecznie zapraszam do kontaktu. Największe marzenie? Byśmy wszyscy pięknie się różnili - również w modzie.