Thierry Mugler – awangardowy wizjoner haute couture

Jego pokazy mody były prawdziwym dziełem sztuki, teatralnym wystąpieniem i wielkim widowiskiem. Thierry Mugler był wybitną postacią w świecie mody, która szła swoją własną ścieżką, nie zważając na dokonania poprzedników i współprojektantów. Kreacje Muglera były z pogranicza futuryzmu, nurtu space-age, ale też i szeroko pojętego glamouru, w którym liczyła się kobieta – najważniejsza istota na Ziemi, jak wielokrotnie podkreślał. Francuski projektant dbał o to, by ubrania wydobywały piękno i charakter, jaki drzemie w osobie, która je nosi. Kobiety go uwielbiały za bardzo indywidualne podejście do projektowania i rozumienie ich potrzeb. Poznaj historię jednego z najważniejszych wizjonerów świata mody.

spis treści

Mugler urodził się i wychował w Strasburgu i już od dziecka przejawiał zainteresowanie światem mody. Jego wielką inspiracją była jego matka, którą nazywał najbardziej elegancką kobietą, jaką znał. To ukształtowało go, jako projektanta, który pragnął, by każda kobieta mogła wyglądać pięknie.

Wpływ na to, w jaki sposób projektował miał też balet, w którym tańczył od 9 roku życia (w tym Opéra National du Rhin). To ukształtowało jego osobowość artystyczną i miało późniejsze oddziaływanie na to, jak wyglądały jego pokazy mody.

W wieku 24 lat Thierry Mugler przeprowadził się od Paryża. Od samego początku wiedział, że chce tworzyć tylko pod swoim nazwiskiem. Nie zwracał uwagi ani na trendy, ani na konkurencję czy dziedzictwo wybitnych projektantów. W jego głowie była już ukształtowana futurystyczna wizja.

Pierwsza kolekcja Muglera „Café de Paris” ukazała się w 1973 roku i okazała się ogromnym sukcesem. To pozwoliło Muglerowi na otworzenie swojego pierwszego butiku. Dzieła francuskiego projektanta dalekie były od typowego wzornictwa lat 70., co wzbudzało jeszcze większe zainteresowanie jego osobą i pozwoliło na rozwój kariery.

Przede wszystkim projektant był ogromnym indywidualistą, a jego projekty porównywane były do teatralnych kostiumów. Niektóre futurystyczne kreacje mogłyby śmiało wpisać się w nurt space-age czy wizję postapo. Mugler do swoich projektów wykorzystywał też niecodzienne materiały.

Tak jak Paco Rabanne lubił metal, ale też i skórę, gumę, czy plastik. W kobiecych pełnych seksapilu kreacjach odkrywał ramiona – prezentując sylwetkę trójkąta. W jego butiku można było znaleźć dopasowane gorsety, buty na wysokim obcasie i bardzo wymyślne kapelusze.

Muglera nazywano „reżyserem mody”. Wszystko za sprawą jego spektakularnych pokazów, które przypominały teatralne widowisko. Oprócz tego, że były dość nietypowe, to dodatkowo Mugler dał możliwość uczestniczenia w nich każdemu, kto… kupił bilet! Pierwszy raz w historii na pokazie mody w 1984 roku, mógł zjawić się każdy, a nie tylko zaproszeni goście i śmietanka towarzyska. Mugler chciał przerwać francuską elitarność i zwiększyć dostępność do haute couture. Co okazało się przełomem w historii mody.

Projektant dbał o to, by jego goście mogli przeżyć prawdziwe modowe doświadczenie. Modelki ubierał w stroje robotów lub oplatał je…przeskalowanymi owadami. Proponował nieoczywiste i spektakularne rozwiązania, które wzbudzały skrajne emocje. Za co był niezwykle ceniony.

Thierry nie ukrywał nigdy tego, że to właśnie kobiety budzą w nim największą ciekawość i zainteresowanie. Pragnął tworzyć kreacje, które sprawią, że będą doskonale się prezentowały, wydobywając ich walory i piękno. W latach 90. jego muzami były Naomi Campbell, Linda Evangelista czy Cindy Crawford.

Z biegiem lat grono powiększało się o nowe gwiazdy estrady czy świata show-biznesu. Mugler projektował dla Lady Gagi, Beyonce i Kim Kardashian. Jego inspiracją były silne kobiety z wyrazistym temperamentem, które perfekcyjnie komponowały się z jego dziełami.

Wśród jego najbardziej znanych projektów zapisały się te dla gwiazd estrady w tym Michaela Jacksona, Madonny czy Davida Bowiego. Jego kreacje były też wykorzystywane w filmografii, pisząc historię mody.

Za jedną z najbardziej znanych sukienek, okrzykniętą kreacją lat 90., uznaje się sukienkę Demi Moore w filmie „Niemoralna propozycja” (1993). Mugler z pasją tworzył zarówno stroje filmowe, jak i sceniczne czy do teledysków. Do najpopularniejszych kostiumów do klipu można zaliczyć te przygotowane dla Georga Michaela do hitu „To Funky”.

Ale to nie ekstrawaganckie i spektakularne podejście do mody przyniosło mu największy sukces. W 1992 roku Mugler pokazał światu swoje pierwsze perfumy „Angel”, które całkowicie zmieniły oblicze kosmetycznego biznesu. „Angel” bardzo szybko stał się hitem i jednym z najsłynniejszych zapachów na całym świecie. Skomponowany był z nut: wanilii, orchidei, paczuli, maliny, śliwki, jaśminu, mandarynki i pomarańczy.

Bardzo orientalny zapach stał się szybko obiektem pożądania, a jego flakon w postaci gwiazdy został najbardziej rozpoznawalnym opakowaniem perfum na świecie. Oprócz zapachu „Angel”, Mugler zasłynął też z perfum „Alien”, „Mirror, Mirror” czy „Womanity”.

Tuż po wejściu w nowe stulecie, bo w 2002 roku Mugler zawiesił działalność swojego domu mody (poza linią perfum), i postanowił udać się na emeryturę. To jednak nie przerwało jego twórczości, ponieważ projektant wciąż wykonywał stroje na specjalne zamówienia.

Przygotowywał kreacje na czerwony dywan, ale też i te sceniczne dla Lady Gagi, Beyonce czy Kim Kardashian. To właśnie dla tej ostatniej stworzył w 2019 roku tzw. „wet dress”na galę MET. Projektant długo nie wytrzymał jednak na emeryturze i reaktywował swój dom mody. Tworzył do ostatnich dni swojego życia, odchodząc w 2022 roku w przeddzień rozpoczęcia paryskiego fashionweeku.

Obecnie za sterami domu mody Thierry Mugler stoi Casey Cadwallader, pielęgnując wizję mistrza, nie zapominając o indywidualnym podejściu do projektowania i wciąż wielbiąc najbardziej intrygujące istoty na tej planecie – kobiety.


Katarzyna Martyn
Katarzyna Martyn

Moda. W tym jednym krótkim słowie kryje się ogromny świat pełen inspirujących projektów, zapierających dech w piersiach kreacji, luksusowych tkanin i po prostu pięknych rzeczy. Haute couture od zawsze ma szczególne miejsce w moim sercu i… szafie. Jako dziennikarka i certyfikowana stylistka oraz posiadaczka 70 par butów, 60 torebek i całej masy dodatków, każdego dnia odkrywam nowe, zaskakujące elementy wielkiego świata mody, o których uwielbiam pisać.


CCC KlubCCC Klub